Wycinka drzew na własnej działce – jak zrobić to legalnie i nie zapłacić ogromnej kary?
Wielu właścicieli nieruchomości wciąż wierzy w mit, że na własnym gruncie mogę wyciąć wszystko. To błąd, który może kosztować fortunę. Administracyjne kary pieniężne za usunięcie drzewa bez dopełnienia formalności są naliczane w sposób bezwzględny i często przekraczają wartość samej działki. Sprawdź, jakie zasady obowiązują w 2026 roku.
Kiedy nie potrzebujesz żadnych formalności?
Nie każde drzewo wymaga wizyty w urzędzie. Zezwolenia ani zgłoszenia nie wymagają zazwyczaj:
- Drzewa owocowe, chyba że rosną na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków.
- Drzewa, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza określonych limitów, np. 80 cm dla topoli, wierzb czy klonu jesionolistnego oraz 50 cm dla pozostałych gatunków.
- Krzewy rosnące w skupisku o powierzchni do 25 m2.
Procedura zgłoszenia – dla osób fizycznych
Jeśli jesteś osobą prywatną i wycinasz drzewo na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą, musisz dokonać zgłoszenia zamiaru wycinki do urzędu gminy lub miasta.
Oględziny: Po zgłoszeniu urzędnik ma 21 dni na przyjście i zmierzenie drzewa.
Milcząca zgoda: Jeśli w ciągu 14 dni od oględzin urząd nie wniesie sprzeciwu, możesz odpalać piłę.
Ważność: Masz 6 miesięcy na wycięcie drzewa. Jeśli tego nie zrobisz, całą procedurę trzeba powtórzyć.
Pułapka dla przedsiębiorców: Zezwolenie zamiast zgłoszenia
Jeśli drzewo koliduje z budową hali, parkingu lub po prostu rośnie na terenie firmy, procedura jest znacznie trudniejsza. Zamiast prostego zgłoszenia, konieczne jest uzyskanie decyzji o zezwoleniu na usunięcie drzew.
Często wiąże się to z koniecznością wykonania nasadzeń zastępczych. Musisz posadzić nowe drzewa w zamian za te wycięte.
Urząd może naliczyć opłatę za wycinkę, która jest uzależniona od gatunku i obwodu drzewa.
Kary za nielegalną wycinkę – o jakich kwotach mowa?
To nie są zwykłe mandaty. Administracyjna kara pieniężna wynosi zazwyczaj dwukrotność opłaty za usunięcie drzewa. W przypadku rzadkich gatunków lub bardzo starych okazów, kary mogą sięgać od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych za jedno drzewo! Co ważne, urząd nakłada karę nawet jeśli wyciąłeś drzewo, które było uschnięte lub zagrażało bezpieczeństwu, ale nie zgłosiłeś tego faktu.
Jak pomaga adwokat w sprawach o wycinkę?
Sprawy o nielegalną wycinkę często trafiają do mojej kancelarii, gdy jest już za późno. Jednak nawet wtedy możemy walczyć:
- Umorzenie kary: Prawo przewiduje możliwość umorzenia kary w specyficznych sytuacjach, np. stan wyższej konieczności, błąd urzędnika.
- Kwestionowanie gatunku lub obwodu: Jeśli pnia już nie ma, urząd szacuje jego wielkość na podstawie korzeni – te wyliczenia można i warto podważać.
- Wsparcie w procedurze nasadzeń zastępczych: Pomagam wynegocjować korzystniejsze warunki z urzędem, by inwestycja mogła ruszyć bez paraliżujących kosztów.
Podsumowanie
Wycinka drzew to pole minowe przepisów administracyjnych. Chwila nieuwagi lub zbyt duży pośpiech ekipy budowlanej może zrujnować budżet inwestycji. Zanim chwycisz za piłę, upewnij się, że Twój milczący termin minął.
Zainteresował Cię ten temat? Zerknij również na mój inny artykuł o karach za nielegalną wycinkę drzew.
